Nowa hipoteza dotycząca Stonehenge

Professor Timothy Darvill, szef grupy archeologicznej na Uniwersytecie Bournemouth, opublikował pracę Stonehenge: The Biography of a Landscape, w której twierdzi, że wbrew powszechnym przekonaniom ten starożytny monument nie pełnił roli miejsca pochówku, tylko stanowił ośrodek praktyk uzdrowicielskich.

Podstawą dla tej hipotezy są znaleziska w zachodniowalijskich górach Preseli, skąd według Darvilla i jego współpracownika, Geoffreya Wainwrighta, pochodzą głazy wykorzystane przy budowie Stonehenge. „Istnieje kilka ku temu przesłanek” – powiada prof. Darvill – „Po pierwsze, do czasów współczesnych zachowały się XIV-wieczne zapiski, opowiadające o magach przenoszących olbrzymie głazy z zachodniej części Wysp Brytyjskich. Wierzono, że głazy te posiadają moc uzdrowicielską, ponieważ przez góry Preseli płynęło wiele świętych strumyków. Jeszcze w XVIII wieku ludzie przyjeżdżali do Stonehenge, by z odłupanych fragmentów głazów sporządzać talizmany.”

Według Darvilla Stonehenge było miejscem kultu prehistorycznego odpowiednika grecko-rzymskiego boga Apollo. „Mimo iż główne sanktuarium Apolla znajdowało się w Delfach, powszechnie wierzono, że Bóg opuszcza Grecję zimą i udaje się do krainy Hyborejczyków, czyli Brytanii.”

Jeśli teoria profesora Darvilla okaże się słuszna, będzie to oznaczać, że poganie powinni odprawiać ceremonie w tym miejscu kultu nie w letnie, tylko zimowe przesilenie. Wtedy bowiem miano tu urządzać wielkie rytuały uzdrowicielskie.

Share Button