Od kontrkultury do cyberkultury

„Zawsze uważałem, że różnice pomiędzy światem magijnym i wirtualnym są głównie natury semantycznej; obydwa systemy służą manipulacji konstruktami umysłu – memami” twierdzi Mark Pesce, jeden z czołowych eksponentów cyberkultury w wywiadzie udzielonym Conradino Bebowi. Ten ostatni zaś zachęca do lektury książki Freda Turnera pt. From Counterculture To Cyberculture. Steward Brand, the Whole Earth Network, and the Rise of Digital Utopianism, w recenzji zamieszczonej w Magivandze. Jego zdaniem, książka ta „w brawurowy sposób śledzi zarówno rozwój cybernetyki, powojennych amerykańskich think-tanków oraz kontrkultury lat ’50′-’60 aż do czasów dzisiejszych odsłaniając naszym oczom jedyny w swoim rodzaju dyskurs, będący połączeniem psychedelicznej mistyki i technoutopizmu”. Pytanie tylko, co z tego dyskursu wynika i w jakiej sferze jest on rewolucyjny? Czy zmienia on nasze postrzegania świata, czy też dostarcza mu tylko nowych parametrów w ramach tych samych nawyków?

Share Button