DZIEJE CZŁOWIEKA PO WYJŚCIU Z RAJU 0
DZIEJE CZŁOWIEKA PO WYJŚCIU Z RAJU

Jest koniec lat 30-tych XX wieku. Niemcy powoli toczą się ku wojnie, lecz w ciemnych zaułkach Berlina trwają przygotowania do niezwykłej wyprawy. Standanterfuhrer SS, Schafer, członek władz nazistowskiego Instytutu Studiów Nad Historią Ducha, wybiera się na poszukiwania tajemniczej krainy Agarta, o której mówi się, że istnieje gdzieś ukryta w połaciach śnieżnych Tybetu. Oczy Schafera chłodne grzeje wewnętrzny żar. Nie jedzie na spotkanie Wielkiego Białego Człowieka – Yeti. Nie, to inna historia. Ma odnaleźć zapiski tantrycznych rytuałów, które pozwalają wojownikowi po śmierci dostać się do rajskiej krainy Szambala. Zanim tam dotrze, odbędzie długą drogę, lecz gra jest warta świeczki. Bóg Wotan chce tego – tak mu powiedział Himmler.

czytaj całość »
KRÓTKI TEKST O WOLNOŚCI 0
KRÓTKI TEKST O WOLNOŚCI

Pewnego razu rabin Koan rzekł:

Poszukiwanie gorącej linii z Niebem w tym świecie pozorów stanowi wyprawę z góry skazaną na niepowodzenie. Poszukiwanie nie zepsutej instytucji, osoby ucieleśniającej dobro i prawdę, książki, nauk, miejsca, sposobu życia, który odpowie na wszelkie pytania jest ślepą uliczką, prowadzącą na manowce istnienia.

O wiele lepiej jest przyglądać się sobie, traktować każdą próbę życiową jako wyzwanie do zachowania spokoju. I postrzegać wszystkie ciekawe osoby, piękne miejsca i ekscytujące style życia jako drogowskazy mocy w nas zaklętej.

A wtedy nadejdzie taki dzień, gdy przestaniemy szukać świętego gruntu, ponieważ święty grunt znajduje się zawsze pod naszymi stopami, choć jawi się czym innym. Doszukujcie się prawdy w wierzchołkach drzew, a potkniecie się o korzenie wystające ze ścieżki.

czytaj całość »
ANARCHIA BEZ ANARCHIZMU 0
ANARCHIA BEZ ANARCHIZMU

Większość ludzi utożsamia anarchizm z rewolucyjną ideologią zmierzającą do uzdrowienia chorych stosunków społecznych poprzez obalenie instytucji państwa, a anarchię z chaosem, bezładem, terrorem i totalnym zamieszaniem. Nic bardziej prawdziwego i bardziej złudnego. I choć to paradoksalnie brzmi, jeśli przyrównamy rodzaj ludzki do wielkiego organizmu, anarchizm ma być rzekomo tym lekarstwem, które wprowadzi ład do jego zaburzonej struktury, w której jedne funkcje (bezpieczeństwo i kapitał) dominują i tłumią pozostałe (wolność i samorealizację). Ideologia ta, bo anarchizm posiada klasyczne cechy ideologii, zakłada że istnieje pewien precyzyjnie określony stan-struktura-równowaga, który należy zastąpić innym, bardziej doskonałym i pełnym. Są to fałszywe założenia, które bardzo mocno ugruntowują anarchizm w myśli i nauce oświeceniowej i czynią go nieadekwatnym w dzisiejszych czasach. Jeśli zaś przyjrzymy się współczesnej fizyce i psychologii, a więc naukom najbliżej związanym z materią i psyche, anarchia odpowiada chaosowi, który jest ruchem spontanicznie wyłaniających się porządków, zawsze dążącym do dynamicznej harmonii i nigdy nie przypadkowym. Już taki pierwszy rzut oka na anarchizm i anarchię nie może obyć się bez wrażenia, że mają się one tak do siebie jak kobiety z “Vogue” do kobiet rzeczywistych. Jedno jest postulatem i czczą gadaniną, drugie czystym doświadczeniem.

czytaj całość »
NASZE „JAŹNIE” I NASZE „ŚWIATY” 0
NASZE „JAŹNIE” I NASZE „ŚWIATY”

(fragment książki Psychologia kwantowa, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Okultura)

Gdybym miał wyrazić główną tezę tej książki innymi słowami, powiedziałbym, że niepewność, nieoznaczoność i relatywizm pojawiają się we współczesnej nauce z tej samej przyczyny, dla której występują we współczesnej logice, literaturze, filozofii, czy nawet teologii. Stało się tak, bowiem w naszym stuleciu ludzki układ nerwowy odkrył własne moce twórcze i ograniczenia.

czytaj całość »
WDRUKI I TUNELE RZECZYWISTOŚCI 0
WDRUKI I TUNELE RZECZYWISTOŚCI

Przyjrzyjmy się może teraz temu, co o tych misteriach sądzi dr Leary.

W celu zrozumienia przestrzeni neurologicznej dr Leary zakłada, że nasz system nerwowy potencjalnie składa się z ośmiu obwodów, „biegów”, czy też mini-mózgów. Zazwyczaj pierwsze cztery obwody znajdują się w lewej półkuli i są odpowiedzialne za nasze życie na Ziemi. Pozostałe cztery mają charakter „pozaziemski” i spoczywają w „uśpionej”, nieaktywnej, prawej półkuli. Są one odpowiedzialne za naszą dalszą ewolucję. W ten sposób można zrozumieć, dlaczego u przeciętnego człowieka prawa półkula jest nieaktywna i aktywizuje się dopiero po zażyciu psychedelików.

czytaj całość »
ZAGADKA LICZBY 23 0
ZAGADKA LICZBY 23

Kiedy w 1956 roku po raz pierwszy przeczytałem niepublikowany rękopis Nagiego lunchu, powiedziałem: „Ten człowiek jest największym powieściopisarzem od czasów Jamesa Joyce’a”. (Nadal jestem dumny, że byłem pierwszą osobą, która użyła tego porównania.) Samego Burroughsa poznałem dopiero w 1966 roku. Ku memu zdumieniu okazał się być osobą czarującą i normalną. Sądziłem że spotkam szalonego geniusza, tymczasem był to prozaiczny, prawie że akademicki geniusz. Oto jak przedstawia się jego opowieść na temat tajemnicy liczby 23

czytaj całość »
SŁOWO DO POLSKIEGO WYDANIA “CZERWONEJ BOGINI” 0
SŁOWO DO POLSKIEGO WYDANIA “CZERWONEJ BOGINI”

Polska to tygiel Europy. Rozgrzana minerałami ziemia, z której co i rusz wydostają się na powierzchnię skarby. To epicentrum alchemiczno-seksualnych eksperymentów dr. Johna Dee, kraina, w której odrodziła się Babalon.
To właśnie w Polsce enochiańskie anioły śpiewały swoje najsłodsze hymny, wieszcząc inną przyszłość. To właśnie tutaj spływały apokaliptyczne wizje zapowiadające schizmę w chrześcijaństwie nie potrafiącym zaakceptować faktu, że to kobieta jest ostatecznym rozwiązaniem i że seks to najważniejszy klucz do ukrytych mocy.
Prawdziwa alchemia nie zaczęła się tam, w odległej Kalifornii, na którą spogląda wzrok większości gapiów zainteresowanych historią tajemną. Nie rozpoczęła jej Operacja Babalon przeprowadzona przez specjalistę od paliw rakietowych, Jacka Parsonsa oraz przyszłego twórcę scjentologii, L. Rona Hubbarda. Jej kolebką była Europa. Nic więc dziwnego, że CZERWONA BOGINI w końcu ukazała się w Polsce, dopełniając kręgu tym magicznym aktem i rozpalając płomień pożogi. Najwyższy czas otworzyć swoje serca i rozłożyć nogi! Wytrząsnąć z Objawienia św. Jana szereg ukrytych znaczeń. Raz jeszcze podążyć za Aniołami do bitwy. Babalon szepce nam do uszu to, co już od dawna podejrzewaliśmy: żyjemy w nowych, odmiennych czasach!

czytaj całość »
NARODZINY ZENARCHII 0
NARODZINY ZENARCHII

Fragment książki Kerry W. Thornley Zenarchia.

W czasach, gdy mieszkałem na 77 Ulicy, nie pisałem dużo o zenarchii, rozmyślałem natomiast nad stworzeniem pisma noszącego tę nazwę. Coraz bardziej ograniczało mnie bycie redaktorem naczelnym w gazecie libertariańskiej, tym bardziej, że jej wydawca nie podzielał mojej fascynacji kontrkulturą. Tego lata wszystko zaczęło nie irytować.

Coraz trudniej przychodziło mi, mimo niesłabnącego entuzjazmu, bronienie kultury hippisowskiej, degenerującej się pod ciągłym ostrzałem ze strony policji i mass mediów. W spowitym smogiem Los Angeles życie stawało się nie do zniesienia. Camden Benares sparafrazował wtedy słynne powiedzenie Timothy’ego Leary’ego „podłącz się, dostrój się i odpadnij”, mówiąc: „uciekaj, odlatuj i spierdalaj”.

 
czytaj całość »
MITRA. UMIERAJ I STAWAJ SIĘ 0
MITRA. UMIERAJ I STAWAJ SIĘ

5 września ziemię pokryły liście o barwie niegdyś szlachetnej, teraz już tylko przypominającej zżółknięte zapiski, przerwane przekazy zapomnianej wiary. Leaves (“liście”) i believe (“wiara”)… Wielokrotnie zastanawiałem się nad tym, dlaczego te słowa są tak do siebie podobne i to nie tylko w języku angielskim, lecz również w niemieckim (Laub und Glaube) i francuskim (foi et feuillage). Czyż wiara równie szybko umiera, jak liście szeleszczące pod mymi stopami?… Przechadzam się pośród ciepłych barw jesieni udzielających schronienia złotu i śmierci, plonom i końcowi. Subtelny smutek w powietrzu. Dawno temu zakochałem się w jesieni, która przypomina mi o rodzimej pogańskiej ziemi, przemijaniu i celebracjach śmierci w imperium Pieśni Nibelungów. Jako żywo, przed swymi oczami widzę danse macabre liści.

czytaj całość »
PANOWIE, NADSZEDŁ CZAS! 0
PANOWIE, NADSZEDŁ CZAS!

Oto nadszedł czas upojenia! Jeśli nie chcecie być niewolnikami czasu, oddawajcie się wiecznemu pijaństwu.
Posłuży wam do tego, co tylko wasza dusza zapragnie: wino, poezja, a nawet cnota
. – Baudelaire

Jeśli naprawdę szukacie awatara Świętej Nierządnicy, spytajcie barmankę. Nie bez przyczyny w muzułmańskim raju hurysy o migdałowych oczach serwują drinki. Mamy tu do czynienia z tym samym rodzajem wymiany jak w barach z hostessami lub tańcem na rurze, których klienci projektują swe fantazje na gibkie ciała. Szukają w ich pustych, ciemnych oczach Bogini Kurwy, aby zatracić się w ogniu orgazmu. Przejdźmy więc do interesu i wznieśmy toast za siostrę Siburi. Albowiem w tym rozdziale dowiemy się, jak upajać się Boginią.

czytaj całość »
SKATOLOGIA, CZYLI CZARNA SZTUKA 0
SKATOLOGIA CZYLI CZARNA SZTUKA

“Człowieka należy zaakceptować w całej jego pełni, również jako gówno i jako trupa. Dzięki akceptacji obsceniczności, ekskrementów i śmierci, pozyskuję energię duchową, z której mogę dowolnie korzystać” (Salvador Dali Szalone życie Salvadora Dali).

Niegdyś wszystko było dla ludzi święte, wszystko było uduchowione: zwierzęta, rośliny i kamienie, czas i przestrzeń, narzędzia i bronie. Każda istota i każda zwłoka posiadały znaczenie sakralne. Nawet miasta i zarazy uznawano za święte. Ten światopogląd antyczny, który żywy był jeszcze w średniowieczu, dotyczył również ekskrementów. One też były święte i uduchowione. W Rzymie, Cloaca Maxima była miejscem świętym, poświęconym bogini Venus Cloacina, patronce wychodków, toalet i ścieków.

czytaj całość »
NIECZYSTY 0
NIECZYSTY

Jezus spacerował po wodzie
Wyryłeś swoje imię
w otchłaniach morza
Wyryłeś swoje imię
w krwi historii
Powiedziałeś mi historyjkę
opłaconą złotem
Opartą na strachu i śmierci
to stara sztuczka
Bo ty ty jesteś nieczysty
Ty tak ty jesteś obsceniczny

czytaj całość »
DLACZEGO NALEŻY ZAPRZESTAĆ WOJNY PRZECIW NARKOTYKOM 0
DLACZEGO NALEŻY ZAPRZESTAĆ WOJNY PRZECIW NARKOTYKOM

Na pierwszy rzut oka wojna przeciwko narkotykom skierowana jest przeciwko “niebezpiecznym” narkotykom. Tyle że substancje, które nazywamy “narkotykami”, są zwykłymi produktami przyrody (np. liście koki) albo też wytworami ludzkiej pomysłowości (relanium). Są to przedmioty materialne – liście i ciecze, proszki i pigułki. Jak zatem, z punktu widzenia logiki, ludzkość może prowadzić wojnę przeciwko narkotykom? Trzeba być ślepym by nie widzieć, że musi to być wojna w metaforycznym znaczeniu tego słowa.

czytaj całość »
KONFERENCJA PRASOWA WROCŁAW 1988 0
KONFERENCJA PRASOWA WROCŁAW 1988

Dariusz Misiuna: Jako jedną z przyczyn twojego przyjazdu do Wrocławia podawano fakt, że znajdował się tu kiedyś teatr “Laboratorium”. Czy zetknęłaś się kiedyś z działalnością tego teatru, jakie to były kontakty i co z tego wynikało?

Diamanda Galas: Grotowski miał bardzo duży wpływ na moją pracę, kiedy zaczynałam. Czytałam jego książki, a podczas swoich studiów dokładnie zgłębiałam jego prace.  Również miałam wgląd w dokumentacje niektórych przedstawień Grotowskiego. Tym, co mnie szczególnie urzekło w jego pracy z aktorami, była intensywność ich ćwiczeń, fakt że aktor musiał wypełniać całą przestrzeń na scenie. Był sam na scenie, a jednak musiał w jakiś sposób wypełniać każdy aspekt, każdy element tej przestrzeni.

czytaj całość »
STAJĘ SIĘ MORDERCZYNIĄ 0
STAJĘ SIĘ MORDERCZYNIĄ

Intencja : staję się morderczynią powtarzając słowami żywoty innych morderczyń : Staję się morderczynią.

Rodzę się późną jesienią, czy też zimą 1827 roku.
Troy, Nowy Jork.
Dzieciństwo mam szczęśliwe, a rodzice pozwalają mi robić co mi się żywnie podoba, póki swymi uczynkami nie naruszam ich wysokiej pozycji społecznej. Mój ojciec jest szanowanym i bogatym człowiekiem, wysokim mężczyzną, którego szanuję. Jako dziecko, pośród lalek, czuję się bezpieczna. Nie umrę nigdy. Nikt mnie nie skrzywdzi. Moja matka, ojciec, dwie starsze siostry, młodsza siostra i brat często nie zwracają na mnie uwagi, lub też mówią, że mnie kochają, dają mi prezent, potem nic; i płaczę. Nazywam się w tym czasie Charlotte Wood.

czytaj całość »
LIBER XV MSZA GNOSTYCKA 0
LIBER XV MSZA GNOSTYCKA

LIBER XV
ECCLESIAE GNOSTICAE CATHOLICAE CANON MISSAE

I.
Wystrój Świątyni

Wysoki Ołtarz znajduje się na Wschodzie, a więc w kierunku Boleskine, które jest położone na południowo-wschodnim brzegu jeziora Loch Ness w Szkocji, dwie mile na wschód od Foyers. Mierzy 7 stóp długości, 3 stopy szerokości i 44 cali wysokości. Pokrywa go karmazynowy obrus kościelny z wyhaftowanym złotą nicią fleur-de-lys, światłem słońca, bądź innym odpowiednim emblematem. Otaczają go filary, obeliski, w naprzemiennych barwach czerni i bieli.
Poniżej znajduje się trzystopniowe podium pomalowane czarnobiałymi kwadratami.
Nad nim znajduje się super-ołtarz. Na samej jego górze jest reprodukcja Steli Objawienia z czterema świecami po każdej stronie. Pod stelą jest miejsce na Księgę Prawa z sześcioma świecami po każdej stronie. Pod nią z kolei znajduje się Święty Graal z różami po każdej stronie. Przed pucharem jest trochę miejsca na Patenę. Po obu stronach za różami znajdują się dwie wielkie świece.
Wszystko zasłonięte jest wielką zasłoną.
Na samym szczycie trójkąta równobocznego, którego podstawę stanowi linia przebiegająca między dwoma filarami, znajduje się mały czarny ołtarz składający się z dwóch nałożonych na siebie sześcianów.
Traktując ten ołtarz jako środek podstawy podobnego trójkąta równobocznego, na szczycie tego drugiego trójkąta znajduje się drobna okrągła chrzcielnica.
Ponownie, na szczycie trzeciego trójkąta znajduje się pionowy grób.

czytaj całość »
NA GIGANCIE 0
NA GIGANCIE

We współczesnych męskich ruchach emancypacyjnych pojawia się tęsknota za takim rodzajem duchowości, która różnić się będzie od patriarchalizmu cywilizacji typu babilońskiego. Paradygmat ten wspiera teza o rzekomym istnieniu pierwotnego matriarchatu. I rzeczywiście, paleopsychologia przedstawia solidne dowody potwierdzające jej prawomocność. Na przykład Tiamat, zniszczone przez męskiego boga Marduka monstrum Chaosu, posiadało wyraźne cechy kobiece. Z kolei, antropologia ukazuje przed-babilońskie społeczności zbieracko-łowieckie jako istniejące pod wyraźną dominacją pierwiastka żeńskiego, wodnego, cienistego.

czytaj całość »
INSTRUKCJE DO KALI YUGI 0
INSTRUKCJE DO KALI YUGI

Kali Yuga ma jeszcze przed sobą 200 000 lat – dobre wieści dla adwokatów i awatarów CHAOSU, złe dla Braminów, Jahwistów, biurokratów Boga i ich pomagierów.

Wiedziałem, że Dardżyling kryje w sobie jakąś tajemnicę, kiedy tylko usłyszałem tą nazwę – dordże ling – Miasto Gromu. Przyjechałem tam w 1969 roku tuż przed monsunami. Stara brytyjska stacja górska – letnia siedziba rządu bengalskiego – ulice w kształcie wijących się drewnianych schodów, deptak z widokiem na Sikkim i Kanczendzongę – świątynie tybetańskie i uchodżcy – piękni żółto-porcelanowi ludzie zwani Lepczami (prawdziwi tubylcy) – Hindusi, Muzułmanie, Nepalczycy, bhutańscy Buddyści i podupadli Brytowie, którzy zagubili się na swej drodze do domu w 1947, nadal kierując stęchłymi bankami i herbaciarniami.

czytaj całość »
KONGRES DZIWACZNYCH RELIGII 0
KONGRES DZIWACZNYCH RELIGII

NAUCZYLIŚMY SIĘ NIE DOWIERZAĆ słowu “być”, słowu “jestem” – powiedzmy raczej : zauważcie uderzające podobieństwo pomiędzy pojęciem SATORI a pojęciem REWOLUCJI ŻYCIA CODZIENNEGO – w obu przypadkach mamy do czynienia z percepcją “zwyczajnego” o nadzwyczajnych konsekwencjach dla świadomości i działania. Nie możemy zastosować frazy “są one podobne”, ponieważ oba te pojęcia (jak wszystkie pojęcia, wszystkie słowa z tej przyczyny) są zaskorupiałe – każde jest obciążone psycho-kulturowym bagażem, jak goście, którzy przyjeżdżają podejrzliwie obładowani własnym jedzeniem na weekend.

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl