ROZMOWA Z JOANNĄ HARCOURT-SMITH 0
ROZMOWA Z JOANNĄ HARCOURT-SMITH

Jeśli współczesny witalizm, kult „pełni życia”, panseksualizmu i wszędobylskiego erotyzmu posiada jakieś historyczne zakorzenienie, nie znajdziemy go nigdziej indziej jak w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, w „epoce dzieci kwiatów”, słodkim (choć mocno zakwaszonym LSD) hippisowskim raju naiwności, lekkoduszności i otwartości na przepływy energii życiowej. Tocząca się w tamtych czasach młodzieżowa rewolta szybko zyskała miano „rewolucji seksualnej”, co znaczące, stosowane zamiennie z terminem „rewolucja psychodeliczna”. Powszechność pigułek antykoncepcyjnych oraz substancji zmieniających świadomość sprzyjała otwieraniu się na nową przestrzeń możliwości. „Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone” - dictum Hasana Ibn Sabaha urzeczywistniało się w spotkaniach ciał i umysłów... ale tylko do czasu, gdy trzeba było zapłacić rachunek.

Najlepiej wie o tym Joanna Harcourt-Smith, bohaterka licznych opowieści, często przedstawiających ją w złym świetle jako femme fatale, mroczną kusicielkę Timothy'ego Leary'ego, apostoła rewolucji psychodelicznej – jego kochankę, partnerkę w czasach niedoli, a zarazem tą, która nakłoniła Leary'ego do współpracy ze służbami specjalnymi USA podczas pobytu w więzieniu oraz donoszenia na kolegów. W latach siedemdziesiątych Joanna Harcourt-Smith brała czynny udział w demontażu rewolucji hippisowskiej, przyczyniając się do jej upadku. Jednak uważna lektura jej ostatnio wydanej autobiografii Tripping the Bardo with Timothy Leary ukazuje znacznie bardziej skomplikowaną naturę kryjąca się za niewinnym obliczem pięknej żydowskiej arystokratki polskiego pochodzenia, która pragnęła walczyć o nowy świat i kochać do szaleństwa - trochę z nudów, trochę zaś z zagubienia. Joanna stała się kozłem ofiarnym rewolucji, która zgubiła własne złudzenia, wygodnym pretekstem do braku refleksji nad tym, czemu utopia pokojowego społeczeństwa opartego na zasadach wolnej miłości i nieograniczonej eksploracji wyobraźni nie znalazła spełnienia.

czytaj całość »
ROZMOWA Z JAMESEM LOWEM 0
Rozmowa z Jamesem Low

James Low to urodzony w Szkocji psychoterapeuta i nauczyciel dzogczen. Autor licznych przekładów tantr, tekstów dzogczen oraz praktyk buddyjskich. Błyskotliwy i pełen humoru pisarz, poeta, autor książkowych bestsellerów, w  tym dzieł opublikowanych w Polsce: Być tu i terazByć Guru RinpoczeNaturalna obecność oraz niedawno wydanych Iskier. Ten dysponujący przenikliwym umysłem i równie sprawnym piórem wybitny znawca buddyzmu tybetańskiego jest zarazem znakomitym mówcą, coraz częściej goszczącym w naszym kraju. Jednak warsztaty prowadzone przez Jamesa w mniejszej mierze dotyczą egzotycznych, sekretnych nauk wadżrajany – otrzymanych przez niego już w latach sześćdziesiątych od tak wybitnych mistrzów buddyjskich jak Kalu Rinpocze, Kandżur Rinpocze, Dudziom Rinpocze i jego rdzenny lama, Czime Rigdzin Rinpocze(nazywany przez Jamesa CR Lamą) – co ich praktycznych zastosowań w codziennym życiu człowieka wychowanego i funkcjonującego w ramach realiów współczesnego świata Zachodu. Mimo pogodnej aparycji, James Low nie boi się zanurzyć w smudze cienia. Być może  również z tego względu nasza niezobowiązująca rozmowa przerodziła się w szereg eskapad po nieznanych, nieraz mrocznych terytoriach.

czytaj całość »
BEYOND PSYCHEDELICS 2018 0
BEYOND PSYCHEDELICS 2018

Widmo krąży po świecie, widmo rewolucji… czy też raczej, jak wolą to nazywać sami bohaterowie przybierających na gwałtowności zdarzeń – widmo renesansu psychodelicznego. Coś faktycznie jest na rzeczy. Po ponad trzydziestoletniej przerwie w legalnych badaniach nad substancjami zmieniającymi świadomość, w trakcie której wmawiano nam, że psychodeliki powodują rozstrój nerwowy i uszkodzenia genetyczne, od kilkunastu lat słychać głosy, że nie sposób wrzucać do jednego worka bogatej różnorodności substancji psychoaktywnych. Nie warto też upraszczać coraz bardziej skomplikowanego obrazu tego zjawiska, posługując się fałszywym rozróżnieniem na miękkie i twarde narkotyki. Co zatem warto? Warto badać poszczególne substancje, ich wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne oraz oddziaływanie kulturowe. Metodycznie, skrupulatnie, bez zahamowań.

czytaj całość »
JĘZYK DELFINA, CZYLI TELE-WIZJE GENESISA P-ORRIDGEA 0
JĘZYK DELFINA, CZYLI TELE-WIZJE GENESISA P-ORRIDGEA

15 lutego 1992 r. funkcjonariusze Oddziału d/s Pornografii dokonali rajdu na dom pewnego awangardowego artysty w Brighton, który z racji swoich ekscesów sprzed kilkunastu lat znany był organom porządku jako “tamponowy człowiek”. Dżentelmen ów od dawna już nie zajmował się sztuka performance, która zapewniła mu ten przydomek, niemniej jednak parał się o wiele bardziej niecnymi zajęciami z punktu widzenia policji.

czytaj całość »
BÓG MI POWIEDZIAŁ 0
BÓG MI POWIEDZIAŁ

Jezusowi Chrystusowi

Czasami zapominamy, że śmierć jest jak autostop. Łatwo można na nią się załapać. Uporczywie wypieramy ze świadomości ten fakt, łapiąc chwilę radosną, ciesząc się codziennym życiem. W kulturze europejskiej istnieje mocno zakorzeniony strach przed śmiercią, tym większy, im mniej się o niej mówi. Już samo rozróżnianie śmierci naturalnej od śmierci nagłej zdaje się maskować ich jednakową realność. Oto ciało poryte zmarszczkami. W bruzdach ukrywa się zapis śladów po minionym życiu. Oto dziewczyna młoda i piękna, ledwo kochała się z chłopakiem, zapach JEGO potu na JEJ szyi, sznur na jej szyi, nieżywa, a jakże, och to NIEMOŻLIWE, czemu JEST nieżywa, przecież……. Jednakie tchnienie śmierci wszystkim towarzyszy.

czytaj całość »
WOLNA MIŁOŚĆ!?! 0
WOLNA MIŁOŚĆ!?!

Pisanie o miłości zniewala język, tym bardziej, jeśli ma być to miłość wyzwolona. Co gorsza, zniewala samą miłość, albowiem słowa przynależą do sfery Logosu, a miłość do sfery Erosa. Logos to rozum (jakże błędnie czasem zwany “zdrowym rozsądkiem”), czyli zasada porządkująca. Eros to nieposkromiony popęd życia, któremu obcy jest porządek. Logos tworzy prawa, aby poskromić Erosa.

czytaj całość »
CZY KOBIETA MOŻE BYĆ ZBAWIONA? 0
CZY KOBIETA MOŻE BYĆ ZBAWIONA?

Jako że pierwszy grzech, poprzez który człowiek stał się niewolnikiem diabła, przechodzi na nas mocą pokoleń, zatem większą władzę daje Bóg w tym akcie diabłowi, aniżeli w innych. (…) Chociaż diabeł skusił Ewę do grzechu, to przecież Ewa uwiodła Adama. A grzech Ewy nie zabiłby naszych ciał i dusz, gdyby nie przeszedł na Adama, który został skuszony przez Ewę, a nie diabła. Zatem jest ona bardziej gorzka niźli śmierć. Bardziej gorzka niźli śmierć, gdyż śmierć jest naturalna i zabija tylko ciało, lecz grzech pochodzący od kobiety zabija duszę, pozbawiając ją chwały, i wydaje ciało na sąd za nasze grzechy. 

Malleus Maleficarum
czytaj całość »
ODDECH NA SŁUŻBIE OŚWIECENIA 0
ODDECH NA SŁUŻBIE OŚWIECENIA

W czasach współczesnych obserwujemy gwałtowny nawrót myślenia magicznego. Wysoko rozwinięte społeczeństwa post-industrialne na nowo odkrywają technologie umysłu znane kulturom archaicznym, a że czynią to często przy pomocy przemysłu informatycznego czy show-biznesu, magia coraz częściej wkracza na pole kultury. Wśród szamanów kultury współczesnej, telewangelistów i zaklinaczy mas aż roi się od oszustów i łowców głodnych duchów. Są jednak i tacy, których droga życiowa świadczy o konsekwentnym poszerzaniu granic świadomości o obszary dotychczas nieznane i obarczone tabu. Jedną z takich osób jest Stanislav Grof, amerykański psychiatra czeskiego pochodzenia, twórca eksperymentalnego nurtu w ramach nowego paradygmatu psychologicznego zwanego psychologią transpersonalną.

czytaj całość »
BUDUJEMY NOWY DOM 0
BUDUJEMY NOWY DOM

Jednym z popularnych motywów występujących w baśniach i mitach jest nagła zmiana tożsamości bohatera, jego nieoczekiwana przemiana, która obdarza go nowym wyglądem, mocą lub charakterem. 17 listopada roku 2000 poczułem się bohaterem takiej opowieści. Nie była to wszakże bajka dla dzieci, tylko horror napisany przez ludzi o miernej wyobraźni nadrabianej wielką ambicją tworzenia mitów. W świetle podpisanej tego dnia przez prezydenta nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomani stałem się kryminalistą, z racji porcji konopi indyjskiej, którą wówczas trzymałem przy sobie. I trzeba przyznać, że była to zmiana bardziej trwała aniżeli ta, którą dostarcza wyciąg z tej rośliny.

czytaj całość »
KAŻDY BĘDZIE ŻYŁ WE WŁASNEJ KATEDRZE, CZYLI DZIEJE PEWNEJ REWOLTY 0
KAŻDY BĘDZIE ŻYŁ WE WŁASNEJ KATEDRZE, CZYLI DZIEJE PEWNEJ REWOLTY

W maju 1968 roku fala strajków studenckich przetoczyła się przez Francję, gwałtownie burząc dobre samopoczucie “milczącej większości” społeczeństwa ery dobrobytu. Na murach pojawiły się napisy: “Zabrania się zabraniać!”, “Uwolnić uczucia!”, “Nigdy nie pracuj!” pisane przez młodych ludzi pragnących rozbić zmurszały system zadowolonych z siebie burżujów. W sytym świecie społeczeństwa francuskiego takie zachowanie było skandalem. Do tego nie mało prawa dojść. Nie wierzono, że ktoś może kwestionować tak ciężko wypracowany po wojnie ład. Co gorsza, bunt rozniecili studenci, a więc ci, którzy mieli tworzyć przyszłość narodu. To oni budowali teraz barykady i namawiali do rewolty robotników. “Przyszłość narodu” zapragnęła wypatroszyć rzeczywistość i oddać całą władzę w ręce wyobraźni.

czytaj całość »
EKSTAZA KOMUNIKACJI, CZYLI O ŻYCIU W PRZESTRZENI SYMULACJI 0
EKSTAZA KOMUNIKACJI, CZYLI O ŻYCIU W PRZESTRZENI SYMULACJI

Na kilka miesięcy przed rewoltą 1968 roku, studenci Uniwersytetu Nanterre, utworzyli ruch “Wściekłych” zmierzający do obalenia dotychczasowych struktur uniwersyteckich i “oddania władzy w ręce wyobraźni”. Początkowo ruch “Wściekłych” miał charakter wyłącznie studencki i dopiero z czasem przybrał oblicze rewolucji społecznej. Studenci protestowali przeciwko traktowaniu ich jak dzieci i policyjnej inwigilacji uniwersytetów. Ich roszczenia dobrze obrazowały malowane na murach hasła: “Nuda jest kontrrewolucyjna”, “Związki zawodowe to burdele”, “Nigdy nie pracuj!” itp. 26 stycznia 1968 roku na ścianach uczelni w Nanterre studenci wywiesili kilkadziesiąt plakatów z podobiznami policjantów, którzy w cywilnych ubraniach inwigilowali życie studenckie na Uniwersytecie. Wywołało to gwałtowną reakcję rektora uczelni, który przywołał sześćdziesięciu policjantów (tym razem już w mundurach) w celu spacyfikowania buntownicznych nastrojów. Interwencja policji przyniosła jednak skutek zgoła odmienny od zamierzonego. Zdarzenia w Nanterre stały się przyczynkiem do kolejnych wybuchów studenckich, które z miesiąca na miesiąc nabierały coraz większej gwałtowności. Kiedy po okupacji budynków administracji, rektor Uniwersytetu zmienił drzwi z drewnianych na żelazne, “Wściekli” wezwali młodzież do domowej produkcji “koktajli Mołotowa”. Wkrótce okazało się, że to nie pogróżki. W maju 1968 roku na ulicach Paryża wybuchła prawdziwa wojna domowa. Wojna, podczas której wściekłość niezadowolonej ze złudzeń społeczeństwa konsumpcyjnego twórczej mniejszości, starła się z samozadowoleniem milczącej większości.

czytaj całość »
TRZY ZASADY METAFIZYKI SPOŁECZNEJ CHAOSU 0
TRZY ZASADY METAFIZYKI SPOŁECZNEJ CHAOSU

XX wiek często przedstawiany jest jako okres rozpadu i deprawacji wszelkich wartości znajdujących się w kanonie etyki uniwersalnej. Mówi się o nim jako o oceanie wad, grzechu i splamienia, w zależności od tradycji, która wysuwa te oskarżenia. I rzeczywiście – holocaust, ogólna nędza krajów trzeciego świata przy jednoczesnej obfitości czerpiących z nich soki krajów Zachodu, kataklizmy ekologiczne sprowokowane przez imperializm technologicznej wszechobecności – wszystko wskazuje na to, że czas, w którym przyszło nam żyć, nie sprzyja kontemplacji spokoju i kryształowej transformacji. Żyjemy w Żelaznym Wieku – Kali Judze, jak “Dzieci” pana Boga wygnane z raju.

czytaj całość »
KRUCJATA DZIECIĘCA 0
KRUCJATA DZIECIĘCA

Każdy będzie żył w swojej własnej katedrze. Będą tam pokoje rozbudzające bardziej żywe fantazje niż jakikolwiek narkotyk. Będą domy, w których niemożliwym będzie się nie zakochać. Inne domy udowodnią swą nieodpartą atrakcyjność przed zaskoczonym podróżnikiem.

Ivan Chtcheglov

 

Współczesny mieszkaniec wielkich miast Europy, południowo-zachodniej Azji i Ameryki obcuje z dziwną materią zmieniającego się świata, który już w żaden sposób nie przystaje do tego, czego uczył się w szkole i na lekcjach religii. Świat zmienia formy, rozmieniają się normy. Drogowskazy nie wiadomo dokąd prowadzą. Wskazówki ulegają zamazaniu. Chaos wdziera się do uporządkowanego świata. Tradycyjne wartości i związki społeczne przestają sprawdzać się w praktyce, albowiem też zmienia się samo rozumienie tradycji. Dziedzictwo kulturowe przestaje być mapą możliwych zachowań i wartości, a staje się inwentarzem zabawek, które można wykorzystywać w zabawie, lub przekształcać dla własnych potrzeb. Społeczeństwo rozpada się, na jego miejscu powstają wspólnoty nowoplemienne, przypominające grupy koczownicze z zamierzchłej przeszłości. Różnią się one wszakże znacznie od nomadów, zamieszkujących ziemię. Są tymczasowe, nie zhierarchizowane, szukające rozkoszy i natychmiastowego spełnienia. Łączy je wspólnota zainteresowań, nagła chęć zrobienia czegoś razem. Zamiast w oazach, spotykają się w pubach, na koncertach i w sieci Internetu. Posługują się własnym językiem, hermetycznym, a zarazem dopuszczającym możliwość innowacji. Kształtują swój świat podług własnej fantazji. Żyją w krainie wyobraźni, w bez-czasie, który jest królestwem ciągle regenerującego się Dziecka.

czytaj całość »
ODRODZENIE MAGII 5. MAGIJA SEKSUALNA ALEISTERA CROWLEYA 0
ODRODZENIE MAGII 5. MAGIJA SEKSUALNA ALEISTERA CROWLEYA

Jak powiada angielski malarz i okultysta, Austin Osman Spare, “w przyrodzie wszystko ze wszystkim cudzołoży”. A że człowiek, choć przez kulturę wychowany, zawdzięcza swój byt i predyspozycje naturze, nic więc dziwnego, że i w jego życiu seks odgrywa istotną rolę. Co więcej, można powiedzieć że to właśnie seks czyni z nas ludzi, albowiem w porównaniu z innymi zwierzętami człowiek kocha się nadzwyczaj często i w przeciwieństwie do innych zwierząt sztuka kochania pozwala mu na realizację celów znacznie wykraczających poza zwykłą reprodukcję.

czytaj całość »
ODRODZENIE MAGII 4. TAJEMNICE SEKSUALNE ORDO TEMPLI ORIENTIS 0
ODRODZENIE MAGII 4. TAJEMNICE SEKSUALNE ORDO TEMPLI ORIENTIS

Seks, ten starszy kuzyn miłości, od najdawniejszych czasów zajmował myśli nie tylko filozofów i poetów. I chociaż dzisiaj przypisuje się mu bardziej poślednią rolę w życiu człowieka, należy wątpić czy nasi odlegli przodkowie mieli do tego podobny stosunek. Wydaje się bowiem, że świat powstał właśnie z ciała, a nie ze słowa, jakby tego chcieli teologowie chrześcijańscy. To ciało wyznaczało zakres i porządek życiu ludzkiemu. A w tym porządku ciała seksualność odgrywała rolę pierwszoplanową, będąc weń niejako wpisaną.

czytaj całość »
ODRODZENIE MAGII 3. WOKÓŁ ZAKONU SREBRNEJ GWIAZDY 0
ODRODZENIE MAGII 3. WOKÓŁ ZAKONU SREBRNEJ GWIAZDY

Na temat magii napisano więcej bzdur niż na jakikolwiek inny temat. Konkurować z nią może pod tym względem jedynie joga, lecz ta przynajmniej w swoim rodzimym azjatyckim środowisku jest dobrze rozumiana. Europejskie pojmowanie zjawisk parapsychicznych tradycyjnie nacechowane było dychotomią lęku i fascynacji. Wydaje się, że świat Zachodu miał poważne problemy z przyswajaniem sobie do świadomości treści, które się w niej nie mieściły. Prymat świadomości nad nieświadomością zwykle osiągany był kosztem zerwanej komunikacji pomiędzy nimi. A zatem to, co nieświadome, to co wyparte, coraz bardziej staczało się w mrok niewiedzy. A że mrok czasem nie tylko przeraża, lecz i podnieca, zdarzali się tacy, którzy w nim się zatapiali. Rzadko kiedy jednak lęk i fascynacja prowadziły do twórczego wykorzystania energii psychicznych, czyli zintegrowania świadomości z tym co nieznane.

czytaj całość »
ODRODZENIE MAGII 2. ALEISTER CROWLEY I RÓWNONOC BOGÓW 0
ODRODZENIE MAGII 2. ALEISTER CROWLEY I RÓWNONOC BOGÓW

“Wieczorem 18 listopada 1898 roku dwudziestotrzyletni poeta, Aleister Crowley z niecierpliwością czekał w przedpokoju świątyni masońskiej przy Great Queen Street w Londynie, pełen nadziei, że już wkrótce otrzyma największe tajemnice życia i śmierci.

Na plecach zwisała mu narzucona po kostki czarna szata, związana w pasie trzema węzłami wstęgi. Końcówki tej wstęgi trzymał w prawej ręce znajdujący się obok niego człowiek, który miał go prowadzić podczas tej części ceremonii. Strój przewodnika sprawiał wrażenie bardziej wyszukanego od stroju Crowleya. Na plecach miał również czarną szatę, na której zarzucony był biały falowany płaszcz z czerwonym krzyżem na lewej piersi. Wokół szyi zawiązaną miał szeroką białą wstęgę z olbrzymią odznaką w kształcie krzyża. A w lewej ręce dzierżył czerwono-złote berło zwieńczone rzeźbioną miniaturową biskupią infułą.

czytaj całość »
ODRODZENIE MAGII 1. HERMETYCZNY ZAKON ZŁOTEGO BRZASKU 0
ODRODZENIE MAGII 1. HERMETYCZNY ZAKON ZŁOTEGO BRZASKU

Latem 1887 roku pewien angielski adept sztuki wolnomularskiej odnalazł stary manuskrypt zawierający dziwne słowa zapisane niezrozumiałym szyfrem. Dokument ten przekazał swemu “bratu” z Wielkiej Zjednoczonej Loży Angielskiej, dr Williamowi Wynnowi Westcottowi Tak rozpoczęła się okultystyczna przygoda, która dała początek wielkiemu odrodzeniu magicznemu końca XIX wieku.

czytaj całość »
MODYFIKACJE CIAŁA 5. ARCHAICZNE TECHNIKI OSIĄGANIA EKSTAZY 0
MODYFIKACJE CIAŁA 5. ARCHAICZNE TECHNIKI OSIĄGANIA EKSTAZY

Poszukiwanie niezwykłych stanów świadomości od niepamiętnych czasów towarzyszyło gatunkowi ludzkiemu, tworząc oś wokół której wykształciła się najstarsza religia ludzkości – szamanizm. Nie bez znaczenia Mircea Eliade nazywał praktyki szamańskie “archaicznymi technikami ekstazy”, kładąc nacisk na to ostatnie słowo jako wyznacznik prawdziwego szamana. Albowiem tym, co wynosiło szamana ponad resztę wspólnoty plemiennej była właśnie ekstaza, czyli zdolność do wykraczania poza swój własny stan (eks-staza). Umiejętność ta właściwa była nielicznym, którzy z wyroku losu (poprzez wizje) i powołania społecznego (przez dziedziczenie), wkraczali do światów transcendentnych, zamieszkiwanych przez bogów, przodków, istoty anielskie i demoniczne, skąd czerpali moc i wiedzę przydatną w rozwiązywaniu problemów wspólnoty i jednostek.

czytaj całość »
MODYFIKACJE CIAŁA 4. NIEWOLNICY CIAŁA, CIAŁA ZNIEWOLONE 0
MODYFIKACJE CIAŁA 4. NIEWOLNICY CIAŁA, CIAŁA ZNIEWOLONE

Gdy ponad pół roku temu przedstawiłem na łamach “Plastika” trzy artykuły na temat modyfikacji ciała, nie spodziewałem się że wywołają one taką burzę niepokoju. Zatroskani rodzice martwili się o los swoich dzieci, które pod wpływem lektury tekstu o trepanacjach mogły zbytnio się otworzyć i wbić sobie do głowy jakieś głupie rzeczy. Zaniepokojeni obywatele oskarżali mnie o to że pisząc o kastracjach zmierzam do osłabienia potencjału biologicznego narodu. Nawet na pozór radośni i “odlotowi” miłośnicy “techno” kręcili nosem pod wpływem tekstu o amputacjach, twierdząc że nie jestem “cool”, skoro piszę o takich okropnościach. Cóż bowiem może być pozytywnego w robieniu sobie dziur w głowie, amputowaniu kończyn, czy nie daj boże obcinaniu sobie genitaliów?

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl