Proces Philippe’a Pissiera czyli polowanie na czarownice we współczesnej Francji

Philippe’owi Pissierowi, zaprzyjaźnionemu z nami francuskiemu artyście, który w swe dadaistyczne prace lubi wplatać tematykę magiczną i erotyczną, grożą 3 lata więzienia i 175 tysięcy euro grzywny za „rozpowszechnianie pornografii” w postaci pocztówki, na której widoczne są (sic!) kobiece piersi.

W czerwcu 2008 roku Pissier został zaproszony do wzięcia udziału w wystawie erotycznego mail artu, która miała się odbyć w Niemczech. Zgodnie z kilkudziesięcioletnią tradycją mail artu, zamiast samemu dowieźć dzieła, wysłał cztery pocztówki. Każda z nich przedstawiała kobiecy biust ponakłuwany szpilkami. Kiedy pocztówki ujrzeli pracownicy sortowni pocztowej, poczuli się dotknięci i natychmiast zawiadomili prokuraturę.

Isabelle Ardeef, prokurator okręgowa z Cahors, uznała, że Pissier rozpowszechnia pornografię. Wezwany na posterunek policji, francuski artysta usłyszał, że grożą mu trzy lata więzienia i 175 tysięcy euro grzywny za „zakłócanie porządku publicznego i narażanie psychiki dziecięcej na treści pornograficzne”.

3 lipca policja przeszukała dom Pissiera, zabierając mu komputer i sporą część jego dzieł. Philippe jest w chwili obecnej pozbawiony narzędzi pracy i czeka na wyrok sądu. W międzyczasie moblizowana jest międzynarodowa opinia publicna, a każdy kto chce stworzyć prześmiewcze dzieło odnoszące się do absurdalności tej sprawy, może je wysłać na następujący adres: soutienpissier@gmail.com. Prace będą publikowane na następującej stronie. O sprawie Pissiera informuje też francuska telewizja.

O dalszym ciągu procesu Pissiera będziemy informować na bieżąco. Sam oskarżony uważa, że jest tylko pionkiem w wielkiej rozgrywce nowych władz francuskich, mających na celu stopniowe wprowadzanie miękkiej dyktatury prezydenta Sarkozy’ego.

Share Button