Tam i z powrotem

Tak, tak, oto i wróciliśmy z naszej podróży do krainy melanżu kulturowego, najpiękniejszych świątyń na świecie, transowej muzyki, cudów motoryzacji: becaków i tuktuków, bogów i demonów stale ingerujących w życie, nostalgicznych gekonów i perwersyjnych delfinów o nienasyconej chuci, orangutanów i makaków, dymów unoszących się z wulkanów i goździkowych papierosów. Poniżej krótka zdjęciowa zajawka.

Dziękujemy wszystkim naszym czytelnikom za cierpliwość. Postaramy się jak najszybciej nadrobić nasze wysyłkowe, wydawnicze i informacyjne zaległości. Niezwykle miło, że podczas naszej nieobecności podtrzymywaliście nasz serwis przy życiu serią ciekawych wpisów. Komunikacja to komunia, prawdziwa wspólnota magiczna. Spróbujemy przetworzyć tę energię na twórcze działanie. Jeśli zaś ktoś z Was chciałby nas wspomóc swym orężem translatorskim, redaktorskim, graficznym czy też informatycznym, prosimy o bezpośredni kontakt mailowy. Nie gwarantujemy zysków materialnych, za to dużo radości z własnej twórczości. Bo też i o to chodzi w naszej działalności.

Tymczasem kilka fotek:

606f39fb492a8de51f33bbfc0c5110d6,21,19,0
Świątynia Borobudur, Jawa

86cb8cb70720994a30ac3aa7d0791faf,21,19,0
Wulkany Bromo oraz Mahameru – święta góra hinduizmu, Jawa

aa759476385a65452198f38b1079c2e2,21,19,0
Dzieci w okolicach Jakarty, Jawa

e36e3863832df758a83889a25c1b0364,21,19,0
Odgrzebywanie ciał, przygotowania do ceremonii kremacyjnej, wschodnie Bali

22c1a9aed6ad28faa4bd4d4d05659171,21,19,0
Jedna z dziewczynek na plaży w Amed, północno-wschodnie Bali

ea4e30bd733a0327b2ed1042dbfc40ef,21,19,0
Tarasy ryżowe w okolicach Ubud, centralne Bali

fot. Joanna John

Share Button