Bóg mi powiedział

Jezusowi Chrystusowi

 Czasami zapominamy, że śmierć jest jak autostop. Łatwo można na nią się załapać. Uporczywie wypieramy ze świadomości ten fakt, łapiąc chwilę radosną, ciesząc się codziennym życiem. W kulturze europejskiej istnieje mocno zakorzeniony strach przed śmiercią, tym większy, im mniej się o niej mówi. Już samo rozróżnianie śmierci naturalnej od śmierci nagłej zdaje się maskować ich jednakową realność. Oto ciało poryte zmarszczkami. W bruzdach ukrywa się zapis śladów po minionym życiu. Oto dziewczyna młoda i piękna, ledwo kochała się z chłopakiem, zapach JEGO potu na JEJ szyji, sznur na jej szyji, nieżywa, a jakże, och to NIEMOŻLIWE, czemu JEST nieżywa, przecież……. Jednakie tchnienie śmierci wszystkim towarzyszy.

Umieramy w każdej chwili rodząc się na nowo. Ostatni spazm śmierci jakże podobny jest ekstazie miłosnego uniesienia. Nie bez przyczyny Francuzi nazywają orgazm “małą śmiercią”. Czasem śmierć jest dosłownie orgazmem, jak w przypadku samobójcy, któremu pętla zaciska się na szyji. Ostatni odgłos życia, ostatnia ejakulacja.

Czemu w naszej kulturze śmierci wyznaczono miejsce przeklęte? Być może dlatego, że chrześcijanin boi się kontaktu z podatkobiorcą swoich uczynków – z PANEM BOGIEM? Nikt już nie raduje się z powodu śmierci, ponieważ nie otwiera ona żadnych perspektyw przed człowiekiem wychowanym w kulturze chrześcijańskiej. Jest tylko bojaźń i drżenie.

Ale cicho sza. O tym się nie mówi. O tym należy milczeć. A jednak Karol Wojtyła porusza temat śmierci w “Ewangelii Życia”. Porusza to może nienajlepsze słowo. On ją penetruje, szybko, higienicznie, przy pełnym zabezpieczeniu. Głosi, że żyjemy w cywilizacji śmierci, w erze konsumpcjonizmu, który odciąga ludzi od wartości duchowych. Gromi hedonizm i ateizm. I zapomina o swoim Bogu, którego niegdyś umiłował, o Bogu, który czasami naprawdę zadaje śmierć.

4 listopada, w przeddzień wyborów prezydenckich w Polsce, młody nabożny Żyd zamordował prezydenta Izraela, Icchaka Rabina. Nie podobało się jemu, że Rabin czynił ustępstwa na rzecz Organizacji Wyzwolenia Palestyny podczas pertraktacji pokojowych z Arafatem. Ale nie to skłoniło tego młodego człowieka do zdobycia się na tak desperacki czyn. Podczas procesu sądowego powiedział otwarcie, że to Bóg kazał mu zabić Icchaka Rabina.

O potężny Jahwe nie raz wykazywał się fantazją, ingerując w życie ludzkie. Stary Testament splamiony jest krwią. Warto przy tej okazji przypomnieć, że Jahwe jest nie tylko bogiem żydowskim. Jest to również bóg chrześcijan, chociaż Nowy Testament dorobił mu drugie oblicze, miłującego Elohim, które jednak dość skutecznie skrywa.

Wszystkie religie monoteistyczne mają swój początek w Objawieniu. Objawienie Mojżeszowe dało początek judaizmowi. Objawienie Chrystusowe dało początek chrześcijaństwu. Wizje Mahometa nakłoniły go do stworzenia Islamu. Tyle o “kreatywnej” funkcji objawień. Niech temat śmierci posłuży mi za przyczynek dla przypomnienia z okazji świąt Bożego Narodzenia o “destrukcyjnej” funkcji objawień. Opowiem wam o kilku boskich interwencjach. Opowiem o tych ludziach, którzy usłyszeli Boga, i o tym, co im nakazał:

W Newport na Rhode Island kobieta oskarżona o zasztyletowanie dziewięciomiesięcznego synka powiedziała policji, że zabiła go po tym, jak “namówił ją do tego Bóg”…..

Filipinka, która twierdziła, że spotkała Jezusa Chrystusa i odbyła z nim rozmowę, przybiła się do pięciometrowego drewnianego krzyża podczas krwawego wielkanocnego rytuału, który przyciągnął 500 gapiów, w tym wielu amerykańskich turystów…..

Pracownik farmy w Zachodniej Wirginii podający się za “syna bożego” oskarżony został w środę o porwanie swojej pracodawczyni pod pretekstem nadchodzącej na Ziemię zagłady, po której miał rozpocząć z nią życie jako “Adam i Ewa”…..

Mężczyzna i kobieta podający się za “Króla i Królową Kościoła” zastrzelili w piątek rzymskokatolickiego księdza, po czym odebrali sobie życie. Uczestniczący w tym zdarzeniu policjanci powiedzieli, że mężczyzna i kobieta jako “Król i Królowa Kościoła” chcieli “w imię Boże” przejąć kościół…..

Niespełna dwuletni Leon Justin, którego ciało uległo poparzeniom w 95 procentach, walczył o życie pięć dni, kiedy lekarze uznali, że jego szanse na przeżycie są nikłe. Niestety, pędrak, którego matka oblała wrzątkiem i wsadziła do pieca, aby wypędzić z niego demona, zmarł wczoraj…..

Kobietę z Bronxu, która powiedziała policji, że chciała posłać dzieci “do nieba”, oskarżono o uduszenie siedmioletniej córki i niemowlaka…..

W Auburn, w stanie Maine, kobiecie oskarżonej o spalenie w piecu czteroletniej córki nie udało się odrzucić oskarżenia o morderstwa, podczas gdy jej chłopaka uniewinniono. Z poprzednich zeznań tej pary wynikało, że morderstwo mogło być wynikiem “egzorcyzmu”…..

Marynarz, który od trzech dni oglądał programy religijne na pożyczonym telewizorze pełen furii wypadł na ulicę miasta Phoenix i zastrzelił swojego sąsiada…..

Mężczyzna oskarżony o zabicie dwóch mężczyzn i zranienie sześciu innych karabinem półautomatycznym i dwoma pistoletami zeznawał wczoraj w Sądzie Najwyższym na Manhattanie. Pozwany Crumpley powiedział, że poprowadził go do tego Bóg, ponieważ to właśnie “Bóg mu wyznaczył takie zadanie”. Tego wieczora miał przy sobie Biblię…..

Sąd oskarżył rzymskokatolicką zakonnicę z San Francisco o pobicie na śmierć siedemdziesięciopięcioletniej matki, której ciało znaleziono z krzyżem i świętym obrazkiem…..

Wszystkie powyżej przytoczone historie stanowią wycinki prasowe z lat 1976-85. Dziesięć głosów bożych w ciągu dziesięciu lat. Oczywiście, to jedynie ziarnko w kupie piachu. Bóg każe zabijać ludziom codziennie. Niekiedy indywidualnie, częściej zbiorowo. Rzecz nie w tragizmie naszej kultury, która bojąc się śmierci, zadaje ją coraz częściej żądłem swojej religii. Rzecz w tym, że nie daje nam nic w zamian. Nie ma perspektyw rozwojowych w chrześcijaństwie. Jest tylko zmrok umysłu i paraliż ciała. Kultura chrześcijańska notuje częste przypadki, kiedy w wyniku objawień, bądź racjonalnej polityki urzędników Boga zabijano, eksterminowano i gwałcono psychicznie niewiernych (sami “niewierni” stanowili produkt systemu naznaczania; ktoś musiał być niewierny, aby wiara nabrała znaczenia). Nie w tym problem. Śmierć może być radosna, nawet gdy zadaje nam ją oprawca. Chrześcijaństwo doprowadziło jednak do perfekcji najbardziej wysublimowane metody uśmiercania. Powoli, z każdym dniem, z każdą chwilą uczestnictwa w życiu zbiorowym wpaja się nam lichość naszego istnienia, marność naszych ciał, grzeszność erotyzmu. I coraz bardziej boimy się śmierci, nie zauważając, jak bardzo strupiali jesteśmy.

Dariusz Misiuna

Tekst opublikowany w piśmie Mać Pariadka nr 12/95

Share Button