Świat cieni Austina Osmana Spare’a

Londyn pokrywa mgła. Na Snowhill jest szaro i brudno. W jednej z kamiennic tej plebejskiej dzielnicy skrzypią schody. Słychać szelest karaluchów i piski mysz. Między nimi przedziera się na strych młody syn policjanta. W trwodze i podnieceniu puka do drzwi, a stukot obija się od spleśniałych desek po całym strychu. Po chwili oczekiwania otwiera mu starsza kobieta o szlachetnym wyrazie twarzy, który kontrastuje z przekrwionymi oczami. Jest bardzo stara i bardzo ponętna. Młodzieniec bez cienia wątpliwości przekracza próg i wchodzi w świat tajemnic poddasza. Wchodzi w panią Paterson i dowiaduje się od niej tajemnic czarownic.

Te błogie chwile spędzone na poddaszu u pani Paterson, gdzie przerażenie miesza się z rozkoszą, zaowocują u niego wyjątkowym geniuszem sztuki, którą poświęci magii. Młodzieniec ów to Austin Osman Spare. Kocha się w starej pani Paterson, która jest jego nauczyczycielką w świecie magii. Pani Paterson wywodzi się z linii czarownic z Salem, która uniknęła pogromu. Przekazuje swoją wiedzę tak jak to umie najlepiej, wykorzystując najpotężniejszą siłę magiczną we wszechświecie – energię seksualną. Młodość i starość splatają się w miłosnych uściskach na poddaszu. Duchy i demony wychodzą z jęczących z rozkoszy ciał. Świat magii stwarzany jest w jednej chwili ekstatycznego uniesienia.

Pani Paterson wtajemnicza Spare’a w tajemnice pradawnej mądrości. Uczy go, jak wywoływać duchy swoich przeszłych wcieleń. Jak powrócić do czasów prehistorycznych i wydobyć z nich istoty, które już dawno nie istnieją. Ta sztuka to wywoływanie atawizmów, naszych zwierzęcych przodków. Wiele lat później, kiedy już pani Paterson odejdzie do krainy zapomnienia, Spare da publiczny pokaz wywoływania atawizmów dla niedowiarków wątpiących w jego możliwości. Z otchłani jego psychiki wynurzy się zjawa tak przerażająca i wstrząsająca uczestnikami pokazu, że jeden z nich popełni samobójstwo, drugi zaś zwariuje.

Lecz Spare unika rozgłosu. Po śmierci pani Paterson zamyka się u siebie na poddaszu i maluje obrazy. Obrazy, które zapewniły mu sławę już w dzieciństwie, kiedy jego ojciec wysłał je potajemnie do Akademii Królewskiej. Spare jest samoukiem, lecz jego talent płynie od “matki-czarownicy”, którą stara się ożywić w obrazach. Pewnego razu podczas wypadku zniekształca mu się lewa strona twarzy. Nadaje to jego wyglądowi demoniczny kształt. I Spare obcuje z demonami. Kocha się z panią Paterson po jej śmierci, a miłość i oddanie dla niej przelewa na płótno. Postronni świadkowie obrazów Spare’a twierdzą, że one żyją. Zaklęta w nich pani Paterson mruga oczami, porusza twarzą, uśmiecha się złowróżbnie. Spare namaszcza je swoim nasieniem, wierząc że w ten sposób daje im życie. Całymi dniami maluje, wieczorem schodząc do piwnicznej knajpki na drinka. Tam też brata się ze światem prostytutek, które zapewniają mu moc wrażeń nocą. Bierze je ze sobą na strych do siebie i tam uprawia orgie, podczas których pani Paterson spogląda na niego z obrazów. Przez blisko trzydzieści lat wiedzie taki tryb życia i prawie nie wychodzi ze swojej kamienicy. Jego życie zaklęte jest między pracownią na strychu i knajpką w podziemiach.

Spare umiera w 1956 rroku, mając przeszło siedemdziesiąt lat. Do końca swoich dni maluje panią Paterson i kocha się ku jej chwale z prostytutkami. Niechaj nie zwiodą nas jednak pozory. Austin Osman Spare nie był jedynie maniakiem seksualnym zakochanym w kobiecie, która mogła być jego babcią. Jego geniusz artystyczny do dziś budzi uznanie. Albowiem obrazy Spare’a żyją, a to odróżnia je wielce od dzieł innych malarzy. Magią, którą wypracował Spare, posługują się współcześni magowie seksualni. Nazywają ją magią sigili i jest to magia praktyczna, czyli służąca osiągnięciu upragnionych celów w życiu. Sigile to magiczne znaki, ułożone ze słów wyrażających pragnienia maga. Skonstruowany sigil jest martwy, póki nie ożywi go moc wizualizacji wykonywanej podczas stanu zatracenia świadomości, czyli podczas spazmów orgazmu. Nasienie nadaje mu moc, dzięki której pragnienia maga szybko się spełniają.

Gdyby magia sigili cechowała się niską skutecznością, wszyscy by o niej zapomnieli. Coś jednak sprawia, że tysiące magów seksualnych praktykuje ją z powodzeniem pod koniec dwudziestego wieku. Czyżby to pani Paterson zaklęta w obrazach spełniała pragnienia następców jej wiernego ucznia?

Dariusz Misiuna

Share Button