Skatologia czyli czarna sztuka

Na początku tego stulecia poeta i okultysta, Gustaw Meyrink, przeprowadził w Pradze kilka eksperymentów alchemicznych. Pasją Meyrinka było zaglądanie za sceny tego, co widoczne w każdym z obszarów życia, w celu dowiedzenia się czegoś więcej o ukrytym świecie. Jedną z tych prób opisał w opowiadaniu pt.: “Jak próbowa łem sporządzić złoto w Pradze”. Przebywając w antykwariacie, Meyrink zwrócił uwagę na średniowieczny rękopis napisany przez pewnego hrabiego z Mediolanu. W rękopisie tym było napisane, że pierwotną materię alchemii można uzyskać z ludzkich lub zwierzęcych odchodów. Towarzyszyły temu szczegółowe wskazówki. Gustaw Meyrink postanowił zabrać się za alchemiczne dzieło metamorfozy. Skontaktował się ze starym mężczyzną pracującym w kanałach i otrzymał od niego wiadro pełne kału:

“Dawni alchemicy ostrzegali, że przebiegu wytwarzania eliksiru strzegą ciemne moce świata podziemnego, k tóre lubią zsyłać rozmaite nieszczęścia: biedę, nieuleczalną chorobę, gwałtowną śmierć. Dlatego należy za wszelką cenę unikać eksplozji szklanego naczynia, które zawiera podlegającą powolnym przemianom pierwotną materię. Stosując się do tych wskazówek, powoli, pr zez kilka tygodni podgrzewałem materię. Z biegiem czasu, razem ze swoim pomocnikiem, chemikiem mogliśmy ku swemu zdziwieniu zaobserwować piękne zmiany barw, które jaśniały niczym pawie pióro. I oto razu pewnego, retorta wybuchła tuż przede mną, a cała jej zawartość znalazła się na mojej twarzy. Powtórzyłem eksperyment, tym razem w otwartym naczyniu. Gra kolorów zniknęła wraz z pierwszą czernią. Nie m ogłem zrozumieć, dlaczego kolba raz jeszcze eksplodowała, gdy stałem tuż przed nią. Po kolejnym wznowieniu ek sperymentu, zapadłem na strasz ną chorobę” (Gustaw Meyrink “Das Haus zur letzten Latern”).

Share Button